X JAPAN Polish Street Team
Strona GłównaREGULAMINOCHRONA TREŚCIStreet TeamSkład TeamuForumNewsyGaleriaWideoKontaktSzukajLinkiDownload
Wrzesień 22 2017 17:01:48   
Translate this page
X JAPAN
O ZESPOLE
CZŁONKOWIE
ALBUMY
SINGLE
PV
Na Forum
Najnowsze Tematy
1996-2002
X JAPAN WORLD TOUR 2...
Jak kupić w Polsce b...
J-KONCERTY w POLSCE ...
Konferencja prasowa ...
Najciekawsze Tematy
YOSHIKI CLASSICAL... [145]
Sugestie i opinie [85]
1000 żurawi - akc... [72]
Okładka i data pr... [64]
the GazettE [63]
Facebook
Share
Współpraca
Magazyn Asia on Wave RadioAoi.pl MUCC Polish Street Team
04.03.2017 #XDAY
Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami po londyńskim koncercie w temacie: Polacy na Wembley - XDAY 04.03.2017 r. :)
 Zobacz Temat
X JAPAN Polish Street Team | X JAPAN | Specjały, których NIE znajdziecie nigdzie indziej...
Autor BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶のhide
Simi
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 1216
Miejscowość: Wrocław
Data rejestracji: 19.11.11
Dodane dnia 10-05-2014 20:02
Przedstawiam Wam tłumaczenie wszystkich dostępnych fragmentów Wspomnień o hide. W duchu wciąż liczę na to, że w przyszłości będziemy mogli przeczytać całość, nie tylko fragmenty.

Kilka słów na temat samej książki:

Kyoudai: Tsuioku no hide (jp. 兄弟追憶のhide) to książka poświęcona, jak mówi sam tytuł, wspomnieniom o hide jego młodszego brata - Hiroshiego Matsumoto. Na życzenie samego hide (o czym wspomina Hroshi w jednym z rozdziałów) powstała ta książka - uważał, że powinna zostać napisana przez jego brata, który jest jedyną osobą, która rozumie tą część hide, której on sam nie mógł pokazać publicznie.
W rozdziałach zostaje nam przedstawiona inna strona hide - ta nieujawniona publicznie, a której nie obawiał się pokazywać swoim bliskim. Hiroshi opisuje również swoją profesjonalną współpracę z bratem jako jego menadżer.
Same wspomnienia są raczej słodko-gorzkie i na pewno niejednokrotnie uśmiechniecie się pod nosem, ale także uronicie kilka łez.

Ta swoista, licząca 292 strony, biografia została wydana 15 października 2010 roku przez wydawnictwo Kodansha. Książka ukazała się wyłącznie w języku japońskim.
Nieoficjalne tłumaczenie publikacji z języka japońskiego na język angielski zostało zapoczątkowane przez jedną z adminek (w_b) strony nopperabou.net i której chciałabym podziękować serdecznie za otrzymane pozwolenie na przekład na nasz ojczysty język. : )

Angielski przekład (i polski oczywiście też) składa się wyłącznie z FRAGMENTÓW książki. Tłumaczka nie otrzymała żadnej oficjalnej zgody na tłumaczenie publikacji, dlatego też dzieli się jedynie jej fragmentami - a strony, na których można je znaleźć w książce podawane są na początku każdego następnego rozdziału.

Na koniec jeszcze przestroga dla polskich czytelników - tłumaczenie jest nieoficjalne, więc proszę Was, żebyście nie kopiowali tłumaczenia i nie wstawiali go na swoje prywatne strony/blogi/fora itp. W ten sposób uszanujecie moją pracę. Każdy zarejestrowany użytkownik ma dostęp do tłumaczenia, więc niech pozostanie wyłącznie na naszym forum.

Udanej lektury. Zachęcam również do pozostawienia po sobie (choć jednego) komentarza. ; )


__________________________________





BRACIA: Wspomnienia o hide
Autor: Matsumoto Hiroshi
Tłumaczenie (z j. jap. na j. ang.): w_b
Źródło: http://nopperabou.net/
Tłumaczenie (z j. ang. na j. pl.): Simi



1. Pięć dni poprzedzających pogrzeb hide (s. 217-221)
2. Moja ostatnia migawka jego sylwetki (s. 201-208)
3. "Wola" najstarszego syna? (s. 138-146)
4. Stoicka noc (s. 133-137)
5. Mój kontratak: "Idź do diabła!" (s. 127-132)
6. Niewiele brakowało w Jaguarze (s. 108-113)
7. Zdrada w Sendai (s. 101-107)
8. Rycerskość mojego starszego brata (s. 68-75)
9. Rocker = Chuligan? (s. 50-53)
10. Powrót gwiazdy do domu (s. 20-23)
Edytowane przez Simi dnia 25-10-2014 21:27
http://www.last.fm/user/Aivalar92 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Kira-mara
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 489
Miejscowość: Lubawka/Wrocław
Data rejestracji: 15.04.12
Dodane dnia 10-05-2014 22:47
Dziękuję pięknie za tłumaczenie <3 I już nie mogę się doczekać ciągu dalszego ^^

Czytając te fragmenty po raz kolejny niewątpliwie odnosi się wrażenie jak właśnie dokładnie: gorzko-słodkie było życie hide. Hiroshi może nie jest wybitnym pisarzem, ale za to dobitnie w prostych zdaniach ukazuje tamte czasy.Czytając to, wręcz nieprawdopodobnym jest dla mnie jakie poświęcenie z własnej woli wybrał hide dla kreowania wizerunku artysty, którym się stał. I choć w niektórych przypadkach zgrzytam zębami widząc ich braterskie relacje to niewątpliwie muszę się ukłonić w podziękowaniu za fakt, że fani, ich odczucia i obecność, relacje z drugim człowiekiem, były dla hide zawsze najważniejsze i zajmowały pierwsze miejsce w jego myślach aż do końca.
W tej chwili zaszczytem jest dla mnie to, że mogę być jedną z jego fanów.


"Yoshiki is Your Destiny"
~Toshi
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Violet
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 178
Miejscowość: Świdnik/Lublin
Data rejestracji: 08.06.13
Dodane dnia 11-05-2014 12:22
Simi bardzo dziękuję za tłumaczenie. Odkąd tylko zobaczyłam, że taka książka istnieje bardzo chciałam ją przeczytać, a teraz mogę chociaż zapoznać się z fragmentami :) Tłumaczenie wyszło Ci bardzo dobrze, bo wszystko przeczytałam z tzw. zapartym tchem ;)

Podoba mi się, że z tych fragmentów możemy poznać drugą stronę hide, taką bardziej prywatną. Też takie smutne wydarzenie jak śmierć hide i później jego pogrzeb mamy pokazane od tej drugiej rodzinnej strony. Możemy to porównać chociażby do tego jak te wydarzenia opisane są w biografii Yoshikiego. Wiadomo, że każdy z nich odczuwał ból po stracie hide, ale jednak wiemy też jak każdy z nich przeżywał to indywidualnie.
Podziwiam też hide, że cały czas był wierny swojemu wizerunkowi i że tak do końca dbał o to, żeby fani znali go jako hide.

Nie mogę się teraz doczekać kolejnych fragmentów :)
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Matsuhi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 351
Data rejestracji: 26.11.12
Dodane dnia 11-05-2014 16:23
Jej, jaka miła niespodzianka ^.^ Zawsze chciałam ją przeczytać, ale trafiałam tylko na pourywane fragmenty...
Dziękuję za tłumaczenie !
Chyba zmieniłam trochę nastawienie wobec Hiroshiego, bo nigdy za nim specjalnie nie przepadałam. Wydawało mi się, że hide też ;d To znaczy, no na pewno byli z zupełnie innych światów(czy raczej hide był z innej planety niż większość...)
Tylko utwierdziło mnie to w przekonaniu, że hide był kimś wymykającym się z każdej ramy. Zrobił to na czym mu zależało, był hide... może nie od początku, ale do końca... I żadne określenie : gitarzysta, wokalista, rockman nie odda w pełni tego co właśnie "hide".
"Nie mogę zawieść fanów"... Pod makijażem, strojem, byłoby coś co by mogło nas zawieść..? Nas, czy raczej hide... Mówił zresztą o tym, jak wiele w sobie nie akceptuje... A mimo to, mówi Hiroshiemu, by przedstawił go od prywatnej strony..?
Nie ma co obwiniać Hiroshiego, że go nie rozumiał. Ważne, że dostrzegał w hide ten cały konflikt... i był świadomy jak niewiele może na to poradzić.
Wydaje mi się, czy może hide, przestawał być tylko/aż hide przy rozmowach akurat z Hiroshim?
To chyba jedna z nielicznych osób spoza muzycznego świata z którą miał bliższy kontakt... I na temat samej muzyki nie mieli raczej wiele do pogadania. Chociaż z drugiej strony widać, że hide próbował trzymać go trochę na dystans. Czyżby chcąc oszczędzić mu swojego cierpienia..?
Teraz współczuję szczerze Hiroshiemu, był sam w tym wszystkim, ciągle mogąc się jedynie dziwić, lub martwić o hide, i do tego obwiniać się, że nie zrozumiał w porę...


'Some asshole told me that if you believe in something you have to be willing to sacrifice everything'

~B.Kinney
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Mizu
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 98
Miejscowość: Radom/Poland
Data rejestracji: 22.06.14
Dodane dnia 26-06-2014 20:53
Daisu prosiła mnie bym tego nie czytała ale się uparłam no i przeczytałam. Dziękuję Simi za fatygę z tłumaczeniem i właściwie to ja nie umiem odpowiednio ubrać słów by opisać to co czuję czytając te fragmenty. Jedyne co mogę powiedzieć to tylko to, że boli mnie coś w środku kiedy to czytam. I przede wszystkim współczuje Hiroshiemu.. Pewnie jak każde rodzeństwo, brat, siostra, chciał pomóc hide.. Tylko pewnie nie wiedział jak może to zrobić... I może to głupie ale zastanawiałam się ostatnio.. Czy można tęsknić za kimś kto nie był dla nas tak bliski jak rodzina czy przyjaciele.. Bo z jakiegoś powodu odczuwam tęsknotę za hide..
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Matsuhi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 351
Data rejestracji: 26.11.12
Dodane dnia 27-06-2014 07:03
Witaj na forum Mizu : )
Skoro odczuwasz tęsknotę, ja ją odczuwam i pewnie znajdą się tu i inne osoby, które mają podobnie, to najwyraźniej można... Nawet jeśli się go nigdy nie spotkało, więź może być silniejsza niż z kimkolwiek : 3
Ale to bynajmniej nie jest głupie, to jest raczej trudne i za każdym razem gdy sama muszę się zmierzyć z tym tematem też nachodzą mnie różne myśli, które trudno odeprzeć... I chociaż wydawać by się mogło, że z czasem można by się choć w pewnym stopniu "pogodzić" z... tym wszystkim, to jednak... jednak wcale nie.


'Some asshole told me that if you believe in something you have to be willing to sacrifice everything'

~B.Kinney
Edytowane przez Matsuhi dnia 27-06-2014 07:04
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Mizu
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 98
Miejscowość: Radom/Poland
Data rejestracji: 22.06.14
Dodane dnia 28-06-2014 14:39
Matsuhi Ciężko pogodzić się z tym faktem, ale jak to mówią głowa do góry i do przodu jednak coś mam wrażenie, że w tym przypadku to niezbyt działa.
A co do więzi to być może masz w tym dużo racji :3
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Okami
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 135
Miejscowość: Małopolska
Data rejestracji: 06.03.14
Dodane dnia 27-07-2014 19:41
Piękne tłumaczenie. Tak jak osoby wyżej również odczuwam tęsknotę za hide jak i za Taijim. Mimo że ich nie znałam to za każdym razem jak trafiam na jakieś zdjęcia lub takie właśnie teksty odczuwam pustkę na sercu i z trudem powsrzymuje łzy... No ale życie toczy się dalej i z każdym dniem oswajam w sobię tą pustkę smiley Wierze że kiedyś się spotkamy i czekam na ten dzień >w<



I belive in the madness called "now"
Time goes flowing, breaking my heart
Wanna live, can't let my heart kill myself
Still, I heven't found what I'm looking for...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Simi
Super Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 1216
Miejscowość: Wrocław
Data rejestracji: 19.11.11
Dodane dnia 26-08-2014 18:05
Zapraszam na już ostatnie, niestety, fragmenty wspomnień! W końcu udało mi się zakończyć ich tłumaczenie. ^ ^ Dziękuję wszystkim za baczną lekturę i komentarze zarówno tu, jak i pod poszczególnymi rozdziałami.

Teraz już po zakończeniu tego tłumaczenia pracuję nad kolejnym dużym projektem. Jest o wiele obszerniejszy, więc i więcej czasu na pewno zajmie mi praca nad nim. Proszę Was o cierpliwość, choć jak już wcześniej jedna osoba mi przypomniała (Kira!), to nie wiem kogo ja pytam o cierpliwe czekanie. W końcu fani Xa są w tym nieźle wprawieni. ; )


I can die, I can live, I can die to set me free...
Live and die, live and live, I can live to set me free...
http://www.last.fm/user/Aivalar92 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Mizu
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 98
Miejscowość: Radom/Poland
Data rejestracji: 22.06.14
Dodane dnia 26-08-2014 18:24
Siemi wielkie podziękowania dla Ciebie jeszcze raz za taką fatygę w tłumaczeniu. smiley Teraz powoli będę mogła dalej zabrać się za pozostałe lektury.
Raz jeszcze podziękowania za tłumaczenie smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Matsuhi
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 351
Data rejestracji: 26.11.12
Dodane dnia 07-09-2014 16:39
Buu, koniec T.T A tak mi się podobało... (Ale może tu już nie będę spojlerować, skomentuję jeszcze pod rozdziałami ^.^)
Zatem jeszcze raz, dziękuję Simi za tłumaczenie, jestem mega wdzięczna, że mogłam przeczytać te dostępne fragmenty. (Eh, i bardzo liczę, że dostanę kiedyś w łapki oryginał i poznam resztę historii...
No i strasznie mnie zaciekawiłaś kolejną książką!(rany, ja to przy Was się czuję takim leniem xd).
Więc na pocieszenie znów mam na co czekać! Hah, to się nazywa być fanem X gdy czekanie staje się pocieszeniem xdd więc jednak X to nie zespół, X to stan umysłu...

Powodzenia w tłumaczeniu! : )


'Some asshole told me that if you believe in something you have to be willing to sacrifice everything'

~B.Kinney
Edytowane przez Matsuhi dnia 07-09-2014 16:41
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Kira-mara
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 489
Miejscowość: Lubawka/Wrocław
Data rejestracji: 15.04.12
Dodane dnia 23-09-2014 01:07
Po raz kolejny Simi dziękuję Ci za przetłumaczenie ostatnich części "Wspomnień" ;)
Mój komentarz jest już spóźniony co prawda, tym bardziej, że zdołał go już wyprzedzić Twój kolejny projekt, ale mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe ^^

Nie powinnam w tym miejscu spoilerować, więc swoje odczucia względem poszczególnych podrozdziałów napiszę tam, ale tu też by się coś przydało ^^
No więc po pierwsze, po skończeniu 10r. byłam głęboko zdziwiona, że tak kończą się owe wspomnienia. Tak, nie przypomniałam sobie na czas, że są to jedynie dostępne fragmenty ;F
W każdym razie co do samej treści, jak już pisałam wcześniej, nie jest pisana trudnym językiem, łatwo odczytać gorzko-słodkie uczucia Hiroshiego względem brata, a z rozdziału na rozdział jest takich kłócących się emocji, moim zdaniem coraz więcej. Z jednej strony stoi podziw i szacunek dla hide, gwiazdy rocka, z drugiej pewien rodzaj żalu do osoby starszego brata. We mnie samej przez cały czas czytania tekstu walczyły te dwa uczucia i wielokrotnie sama miałam żal do hide. I właśnie wtedy nachodziła mnie chwila konsternacji, dochodząc do tego, że wszystko co robił nie było przypadkowe i nieprzemyślane. Mam wrażenie, że tutaj, rozdział po rozdziale Hiroshi sam stara się analizować zachowanie brata i karze nam wyciągać wnioski. Powracając do początku akapitu, dlatego właśnie brakowało mi tak bardzo tego "odpowiedniego" zakończenia, czyli tego takie podsumowania tych wspomnień w pięknych, ostatnich słowach. Więc niesamowicie jestem ciekawa formy epilogu. Może kiedyś, w lepszym życiu poznam całość ^^

Z pewnością "Wspomnienia" to obowiązkowa lektura dla każdego fana hide. Moim zdaniem poza oczywistym przesłaniem pozwala spojrzeć od kulis na fakt, że każdy anioł sceny jest również człowiekiem, dla którego sztuka muzyki jest skrzydłami na których się wznosi, ale to ci, co są wokół niego, sypią grunt, po którym może bezpiecznie stąpać.

więc jednak X to nie zespół, X to stan umysłu...

Matsuhi żeś dowaliła xP Jestem cierpliwa, ale ostatnimi czasy zadziwiam sama siebie, bo czekałam tyle lat na jakiś znak od nich, a teraz ledwo 20 dni do MSG mogę wytrzymać ^^

Simi jeszcze raz dziękuję ^^


"Yoshiki is Your Destiny"
~Toshi
Edytowane przez Kira-mara dnia 23-09-2014 01:11
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
aerandin
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 30
Miejscowość: Będzin
Data rejestracji: 29.09.13
Dodane dnia 27-10-2014 23:21
Bardzo dziękuję za tłumaczenie ^ ^ Super że można tutaj poczytać takie rzeczy, niedawno pogodziłem się np że nie prędko przeczytam książkę Toshiego, a tu prosze, co chwile miła informacja smiley

Dzięki raz jeszcze!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Belerion
Użytkownik

Postów: 115
Miejscowość: Jastarnia
Data rejestracji: 04.08.15
Dodane dnia 04-08-2015 20:18
Zawsze wiedziałam, że Hide jest i był wyjątkowy - taka wola niebios



Proszę o niepisanie "jednolinijkowców" i o zapoznanie się z regulaminem.
~Simi

Edytowane przez Simi dnia 05-08-2015 16:04
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
ealin
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 168
Data rejestracji: 26.07.15
Dodane dnia 02-09-2015 20:47
Hide był dla mnie zawsze tym "wariatem" na którego patrzyłam z lekkim przymrużeniem oka i uśmiechem na ustach.
Mam nadzieję, że te fragmenty pomogą mi lepiej go poznać.
Dzięki wielkie za twoją pracę włożoną w tłumaczenie smiley


"I burn for you every time I hear your name
When I think I see your face, I know, it must be madness"
Apocalypica "Slow Burn"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Kinex
Użytkownik

Postów: 1
Data rejestracji: 02.09.15
Dodane dnia 03-09-2015 16:47
Wspomnienia słodko - gorzkie.
Ale chyba niestety większość to jednak gorzkie.
Strasznie dziwna była ta ich braterska relacja.
Niby byli braćmi ale nigdy nie rozmawiali o sprawach osobistych jak np. małżeństwo, dzieci ( tym bardziej, że wydaję mi się, że małżeństwo czy dzieci to nie aż tak bardzo prywatne sprawy). Nigdy nie pili razem. Gdy hide zaprosił swojego brata do knajpy, ten bardzo się zdziwił tym. W ogóle Hiroshi traktował się sam troche jak kogoś obcego dla hide a nie Jego krewnego. Np. wtedy, gdy nie odważył Mu się powiedzieć jak Ma trzymać gitare. (Było jeszcze kilka takich rzeczy, ale nie pamiętam). No ja rozumiem, że jego brat był bardzo sławną i podziwianą osobą ale jednak według mnie powinno tu wygrać to, że mają tych samych rodziców, razem się wychowali. Wcześniej wydała mi się, że to właśnie Hiroshi był tym dominującym w tej relacji, że aż sam się mianował na menadżera hide. W wywiada czy na koncertach hide sprawia wrażenie takiego potulnego chłopca ale jak widać to tylko wrażenie. Napewno jednak Hiroshiemu zależało na tej relacji między nimi skoro zrezygnował z lepiej płatnej pracy i zaczął pracę dla brata jak i również cieszyło go to, że hide martwił się o niego gdy był w szpitalu. Mimo tego, że żyli jak zupełnie obcy sobie ludzie, Hiroshi cierpiał po śmierci brata jak po rzeczywiście bliskiej osobie.
Zszokowało mnie to, że Hiroshi ożenił się i założył rodzinę w wieku 21 lat, bo trzeba być dojrzałym by podjąć taka poważną decyzje a on się tak infatylnie zachowywał cały czas.
W hide jako artyście napewno trzeba ceni to jak bardzo szanował fanów, bo niewielu artystów ma tak naprawde szacunek dla fanów. A jako w człowieku w hide trzeba ceni to, że brzydził się zdradą. Na to również niewiele ludzi stać.
Mimo wszystko najzabawniejszym momentem było to kiedy hide przypomniał sobie jakie wydarzenie sprzed kilkunastu lat, jeszcze ze szkoły średnie i 'nigdy ci tego nie wybacze' smiley
Hiroshi napisał, że hiduś nie chciał by go oglądano bez makijażu. A ja tak bardzo bym chciała. Ale chyba nie pozostaje mi nic innego jak uszanować Jego wolę.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
Siouxsie
Użytkownik

Postów: 36
Data rejestracji: 19.08.15
Dodane dnia 06-10-2015 21:47
Tak, o tym makijażu usłyszałam pierwszy raz od mojego męża.
Ciemno, zimno.
-Czemu masz okulary?
-Bo nie mam makijażu
- No jak hide kuźwa xD

hide jest najbardziej fascynującą mnie postacią z tego całego teamu.
Tak emocjonalnie. Jego szacunek do fanów, współpracowników.. Nasi "cwelebryci" mogą się przy nim schować.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
JupiterJazz
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 242
Miejscowość: Kraków
Data rejestracji: 01.10.15
Dodane dnia 06-10-2015 22:36
Zawsze jestem pod wielkim wrażeniem osobowości hide. Chciałabym spotkać na swojej drodze kogoś tak niesamowitego. Już nie chodzi nawet o ogromny talent czy umiejętności, ale o tę wymykającą się wszelkiej klasyfikacji, fascynującą osobowość. Nie bez przyczyny ludzie z jego otoczenia kochali go tak bardzo.

Co do tej relacji braterskiej - mnie się nie wydaje aż tak dziwna pamiętając, w jakim społeczeństwie byli wychowywani. Teraz Japończycy są bardziej otwarci, ale nadal są strasznie konserwatywni i mocno zhierarchizowani. Wczesne małżeństwo Hiroshiego nie musiało być (i prawdopodobnie nie było) podyktowane jego wielką odpowiedzialnością, ale wpadką. Pamiętacie, jak u nas było dokładnie w tym samym czasie? Wpadka=ślub i nie ma zmiłuj. Z resztą do tej pory tak jest, że jak facet czy kobieta chcą mieć dzieci, to najpierw ślub potem reszta. To się wiąże z ich pojęciem obowiązku, a nie, tak jak u nas, z katolicką moralnością.

Wydaje mi się też, na ile znam zwyczaje japońskie, że hide, dopóki nie osiągnął sukcesu, był czarną owcą w rodzinie. Jako najstarszy syn w rodzinie jego przeznaczeniem było zadbać o swoją edukację, znaleźć dobrą pracę, ożenić się z porządną dziewczyną, spłodzić syna i zadbać o rodziców, kiedy się zestarzeją. Wybierając karierę szarpidruta zbuntował się przeciwko wszystkim tym obowiązkom i zostawił to na głowie brata. Dla nas jest to nie do wyobrażenia, pod jak wielką presją są najstarsi synowie w tradycyjnych, japońskich rodzinach. Hiroshi, z racji starszeństwa Hide, mimo wszystko był zmuszony do okazywania bratu szacunku i podległości. To musiało rodzić między nimi konflikty, bez względu na to czy i jak bardzo się kochali.

Mam wrażenie, że Hiroshi, kiedy w końcu dotarło do niego, jak wielką gwiazdą jest jego brat, zwyczajnie zaczął się go bać. Tradycyjna pokora wobec starszego brata została wzbogacona o lęk przed tak wielką, znaczącą w świecie osobą. Wcale się nie dziwię, że w tej sytuacji i w tych warunkach młodszy Matsumoto był wiecznie znerwicowany i czuł się niedopasowany - on, mały, nic nie znaczący facet pracujący dla takiego giganta jak hide. W sumie to mu współczuję.

Z drugiej strony hide musiał żyć w ciągłym rozdarciu między tym, co osiągnął a tym, że ostatecznie jednak zawiódł - tak jak w tej rozmowie o rodzicach. W swoich oczach i oczach społeczeństwa, bez względu na to, jak wielką gwiazdą i autorytetem się stał, to jednak zawiódł. Wiedział, że nie będzie miał normalnej rodziny, dzieci, że nie będzie w stanie zaopiekować się swoimi staruszkami tak, jak powinien. Nie tak jak rozpieszczony motylek Yoshiki, który mógł robić cokolwiek a jego mama i tak zawsze była po jego stronie. Hide scedował swoje najważniejsze obowiązki na młodszego brata, to musiało rodzić żal z obu stron. Pijacka próba skłonienia Hiroshiego do tego, żeby dał mu w pysk pewnie była podyktowana tym podskórnym pragnieniem, żeby Hiroshi w końcu się wkurzył i ukarał go za wszystko, co zrobił.

Ta ich relacja była fascynująca. Chciałabym, żeby wziął się za nią kiedyś porządny biograf.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
AdaChan
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 151
Miejscowość: Ustka
Data rejestracji: 27.02.16
Dodane dnia 08-03-2016 02:10
Wydaje mi się, że widać w Hiroshim z jednej strony podziw dla brata z drugiej zazdrość. To uczucia raczej normalne wobec starszego rodzeństwa, któremu się udało coś osiągnąć. Z drugiej strony różnica wieku między nimi nie była duża a jednak dystans ogromny. Ciężko mi wyobrazić sobie taką braterską relację, ale trzeba wziąć pod uwagę, że Japończycy trochę inaczej okazują uczucia. To pewnie też kwestie kulturowe. Ale i tak ta relacja wydaje się być taka zimna i r30;właściwie brakuje mi słów. Hide z tego co czytałam, był ciepłym, często spontanicznym człowiekiem, zwariowanym. Tutaj wygląda to tak jakby był taki dla wszystkich prócz brata.
Hide -perfekcjonista. Wszystko musiało być idealne. Niesamowity człowiek. A to jak bardzo zależało mu na fanach (podejście do koncertów ale też zachowanie względem fanek) tylko utwierdza mnie w przekonaniu, ze moje serducho dobrze wybrało.
Przy dwóch ostatnich rozdziałach znowu niemożliwie się spłakałam. Świat stracił wspaniałego człowieka, który wciąż był młody i wciąż wiele mógł stworzyć wspaniałych rzeczy a zamiast tego mamy tylko wspomnienia i samotną gitarę na koncertach. To boli.


kimi no itami ureshisou ni hane o hirogete mai furitekuru
hiru no hikari kimi no kizu o daite yasashiku hirogeteyuku


Edytowane przez AdaChan dnia 08-03-2016 02:11
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: BRACIA: Wspomnienia o hide | Kyoudai: Tsuioku no hide | 兄弟追憶の
TaeRim
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 37
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 18.03.17
Dodane dnia 14-04-2017 13:36
Nie wiem w sumie, dlaczego nie skomentowałam tych fragmentów skoro przeczytanie tego było pierwszą czynnością, którą wykonałam po zarejestrowaniu się, ale mniejsza. xd Dopiero co skomentowałam biografię Toshiego to wypada mi również i to. Emocje były różne, ale to wiadomo, im bliżej jego śmierci tym więcej łez i smutku towarzyszyło podczas czytania/im wcześniejsze historyki tym więcej śmiania się i załamywania głupotą jednego i drugiego. Przyznam się Wam niechętnie, że Hiroshi jest momentami do mnie podobny: też jestem taką nieporadną, niezdarną <*kaszel* Jaguar *kaszel*> sierotą. hide był specyficzną osobą obok której nie da się przejść obojętnie, prawda? Kocham tego człowieka, ale są też i cechy w jego charakterze, które nie zawsze mi odpowiadały tak będąc szczerą. Na pewno średnio odpowiadało mi jego zachowanie, kiedy Hiroshi miał ten wypadek, bo gdyby mojego brata spotkało coś takiego martwiłabym do samego końca, a nie tylko na początku. Krytycznie patrzę na jego miłość do alkoholu, bo sama od dziecka jestem do niego uprzedzona i nigdy nie piję przez to, że nie chcę niszczyć zdrowia, a i obawiam się tego, co się dzieje po nim z człowiekiem, kiedy przesadzi. Patrząc na jego pozytywne cechy to ten perfekcjonizm jest godny podziwu, jego miłość do tego, co robił i fanów również była tak przecudowna, że aż brak słów. Taka słodko-gorzka kombinacja tworzy nam tą niepowtarzalną całość, jaką z pewnością był hide, ech.

AdaChan napisał/a:
Świat stracił wspaniałego człowieka, który wciąż był młody i wciąż wiele mógł stworzyć wspaniałych rzeczy a zamiast tego mamy tylko wspomnienia i samotną gitarę na koncertach. To boli.


Dokładnie moje odczucia. Czasami jeszcze mam takie momenty (zwłaszcza w nocy), kiedy oglądam coś z hide i zwyczajnie widząc jego szczęśliwą, pełną energii twarz i słysząc jego głos zaczynam płakać zadając sobie te same pytania: "Dlaczego on? Dlaczego to akurat jego musiało spotkać? Tyle jeszcze mógł zrobić, tyle jeszcze mógł osiągnąć. Dlaczego? Czy naprawdę to musiało się tak skończyć? Gdzie byłby teraz skoro jego kariera tak szybko posuwała się do przodu?" Oby szybko minęło, bo to serio jest bardzo bolesne. Dalej nie mogę się pogodzić z tym, co się stało. Ponownie dziękuję z całego serca za tłumaczenie. smiley
Edytowane przez TaeRim dnia 14-04-2017 13:36
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
TYLKO U NAS!
BIOGRAFIA
YOSHIKIEGO

(po polsku)


X NO SEI TO SHI:
ŻYCIE I ŚMIERĆ X

(po polsku, w trakcie
tłumaczenia)


BRACIA:
WSPOMNIENIA O HIDE
(fragmenty po polsku)

SUGIZO:
CZŁOWIEK ZAKOCHANY
W MUZYCE. PÓŁ ŻYCIA
ZAWIROWAŃ

(po polsku, w trakcie
tłumaczenia)


PRANIE MÓZGU: POWRÓT PO
12 LATACH PIEKŁA

(po polsku)


~~*~~*~~

BLOOD RED DRAGON
(komiks po polsku,
w trakcie tłumaczenia)
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 159
Najnowszy Użytkownik: StefanBatory
Ostatnio online
Pink Evil20:58:48
TaeRim 2 days
Kira-mara 2 days
Starbreaker 6 days
Simi 1 week
jodycy4 1 week
phm 1 week
Paul Vunurt 1 week
Belerion 2 weeks
Antje 2 weeks
This site has had: 415306 Unikalnych wizyt

This site is powered by v6.01.6 © 2003-2005| Bf2 theme by: mYrAn


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie